TYPOWA FIRMA

W największych dziesięciu, a już szczegól­nie w największych pięciu korporacjach zmiany wśród członków zarządu, a nawet w całym perso­nelu kierowniczym są stosunkowo rzadkie. Tak więc ulubiona kiedyś przez ekonomistów powiastka o  „typowej firmie”, rosnącej, starzejącej się, umie­rającej, zastępowanej z kolei przez bardziej żywo­tną, choć tego samego gatunku — przeżywa chyba swój zmierzch.W liturgii amerykańskiego businessu od dawna zajmowała poczesne miejsce pieśń głosząca, że jest to gospodarka, która przynosi zyski i straty. „Ame­rykański system przedsiębiorstw konkurencyjnych jest uznanym systemem opartym na zasadzie zys­ków i strat. Nadzieja na zyski odgrywa w nim rolę bodźca, a lęk przed stratą — rolę ostrogi.”  Być może. Ale nie jest to prawdą w odniesieniu do tej sfery gospodarki, w której rozwinięta technostruktura potrafi zabezpieczyć jej zyski dzięki planowa­niu. Nie jest to również prawdą w odniesieniu do United States Steel Corporation, gdzie wypowie­dziano zacytowane przed chwilą zdanie, korporacji, która od ćwierćwiecza nie poniosła żadnych strat.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witaj na moim blogu o mediach i reklamie w Internecie. Bardzo gorąco zachęcam Cię do śledzenia na bieżąco moich postów, mam nadzieję, że dowiesz się z nich wiele interesujących dla Ciebie informacji. Zapraszam też do komentowania bloga!
You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.